Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 080 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

MARZYCIELSKA POCZTA

niedziela, 18 grudnia 2016 17:27

 

marzycielska-poczta-logo.jpg

 

 

 

Kiedy tylko dowiedzieliśmy się o projekcie Marzycielskiej Poczty,  od razu włączyliśmy się w akcję pisania listów. Projekt spodobał nam się tak bardzo, że jedno wiemy na pewno – z naszej strony to nie była jednorazowa akcja i jeszcze nieraz spotkamy się i napiszemy listy do tych wspaniałych dzieciaków.

Dzięki słowom zamkniętym w kopertach chcieliśmy dać im wszystkim znać, że o nich myślimy i pamiętamy. Chcieliśmy po prostu wywołać uśmiech na buziach każdego z nich.

Dzisiaj wszyscy się dokądś spieszą, nie mają czasu, korzystają jedynie z mediów społecznościowych, piszą smsy, bo tak jest szybciej… My chcieliśmy się na chwilę zatrzymać w tym rozpędzonym życiu, skupić nie na sobie, ale na drugim człowieku. Postanowiliśmy napisać listy, takie odręczne i od serca, bo takie pisanie wymaga czasu, a czas to jeden z darów, jaki możemy komuś dać w tym zabieganym świecie…

 

 

PS Relacja z naszej akcji pisania listów umieszczona została również na stronie Marzycielskiej Poczty. Sprawdźcie sami...

https://marzycielskapoczta.pl/gimnazjum-nr-7-w-bytomiu/

 

EM

 

 20161125_150115-1.jpg

 

20161125_150539-1.jpg

 

20161125_150303-1.jpg

 

20161125_150530.jpg

 

20161125_152354.jpg

 

20161125_153402.jpg

 

20161125_151926.jpg

 

20161125_152104-1.jpg

 

20161125_151013-1.jpg

 


Podziel się
oceń
26
1

Praca konkursowa nr 5

wtorek, 06 grudnia 2016 14:31

INSTRUKCJA GŁOSOWANIA:

1. Zaglądacie na naszego bloga.

2. Czytacie zamieszczoną pracę konkursową.

3. Jeśli praca Wam się spodoba, klikacie.

4. Jeśli nie - czekacie na kolejną i znowu postępujecie wg instrukcji :)

 

 

 

Praca konkursowa nr 5

 

 

 

Co będzie później?

 

 

 

Mały Książę wylądował na kolejnej planecie. Mieściło się na niej stare, zardzewiałe łóżko szpitalne z równie wykrochmaloną pościelą. Chłopiec podszedł bliżej i zobaczył Staruszka leżącego na łóżku.

 

 - Dzień dobry - rzekł Mały Książę.

 

 - Witaj, chłopcze - odparł Staruszek, miło uśmiechając się do niego.

 

 - Dlaczego Pan tutaj leży?

 

 - Tylko tu jest dla mnie miejsce, mój drogi - odpowiedział Dziadek.

 

 - A gdzie pańska rodzina? - zapytał ciekawy chłopiec. Starszy człowiek prychnął z nieskrywaną złością.

 

 - To właśnie oni mnie tutaj przynieśli - jego głos był wciekły, ale i smutny z tego powodu.

 

 - Dlaczego Ci to zrobili? - wypytywał dalej Mały Książę.

 

 - Jestem stary i schorowany. Teraz ludzie nie mają czasu dla siebie, a co dopiero dla innych - westchnął ciężko Staruszek, ale kontynuował - Dzieci do szkoły, starzy  do domu opieki. Po co się męczyć, skoro mogą zrobić to inni? - spytał retorycznie.

 

 - Ale to nie w porządku - oburzył się chłopiec - Jak oni mogą tak traktować własną rodzinę?

 

 - Ludzie nie pamiętają, co zrobiliśmy dla nich. Liczy się tylko to, że mogą się całkowicie oddać pracy - odrzekł zamyślony  Starzec - Ale w końcu oni nie będą wiecznie młodzi, a wtedy zobaczą, jak to jest. Odejść w zapomnienie tylko dlatego, że jest więcej kłopotu niż pożytku. Jednak mimo wszystko to moja rodzina i kocham ją nawet, jeśli oni nie mają mnie w swoich sercach.

 

 - A co będzie z nimi później? - zapytał zaintrygowany Mały Książę - Kiedy oni też wylądują na innej planecie? Co wtedy?

 

 - Będą myśleć o własnym życiu, a właściwie to o pracy i biadolić, że ich spotkał taki los. Zanim dojdą do wniosku, że wcale nie są lepsi od innych, ich życie dobiegnie końca. Tak jak wszystko w naszym świecie.

 

 - A co Ty tu robisz całymi dniami? - spytał chłopiec.

 

 - Wspominam swoje życie - Staruszek zamglonym wzrokiem patrzył na coś za plecami Małego Księcia - W młodości nie liczyłem się za starością, nie dotyczyło mnie to. Po prostu żyłem chwilą. Jak każdy popełniłem parę błędów, ale dopiero teraz zdałem sobie z tego sprawę - Dziadek posmutniał - Żałuję, że dopiero teraz, kiedy jestem na łożu śmierci, widzę błędy przeszłości.

 

 - Nie boisz się śmierci? - padło kolejne pytanie chłopca.

 

 - Kiedyś owszem. " By móc żyć szczęśliwie, bardzo ważne jest, by przezwyciężyć lęk przed śmiercią..." Mnie się to udało, nie boję się śmierci, ale za to boję się samotności i zapomnienia. Niestety, w końcu i tak nie będą o mnie pamiętać - ziewnął wyraźnie zmęczony - A teraz wybacz, ale muszę już kończyć tę rozmowę. Żegnaj - zakończył z uśmiechem na twarzy.

 

 - Żegnaj - odpowiedział Mały Książę. Tak właśnie zakończyła się kolejna przygoda Małego Księcia.

 

 

 

Natalia Wójcik

 


Podziel się
oceń
14
2

poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  26 198  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

myślę sobie, że...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 26198

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl